No, ale jestem :) Powracam z czymś innym, niż dotychczas. Tak, przerobiłam ciuchy.
Koszulę, która była już za duża, no i spodnie zielone od trawy, co bylo wynikiem przewrócenia się na desce rok temu.
- Mamo, jak podoba Ci się koszula?
- o______O jak wyjęta psu z gardła.
CZYLI EFEKT ZAMIERZONY ;3
EFEKT:
| PRZED. Wyszła spoooora, ale w rzeczywistości nie jest aż tak wielka. |
| No i po przeróbce. Frędzle są różnej długości. |
| Tył. |
| Kieszenie ucięte celowo. NIRVANA <3 |
| No i przód. |
Mam w planach zakup ćwieków i coś większego, ale to jeszcze nie teraz.
Do... napisania. <3 Obiecuję poprawę.